Na początek krótki wykład z dziedziny ceramiki.
Wśród rodzajów wyrobów ceramicznych można wyróżnić:
porcelanę
która mimo swojej pozornej delikatności, jest naprawdę trwałym materiałem. Wytwarzana jest z kompozycji kilku surowców: glinki kaolinowej, kwarcu oraz skalenia. To wyższa szkoła jazdy. Jej początki sięgają starożytnych Chin, natomiast dopiero w XVIII wieku w Niemczech stworzona została pierwsza europejska porcelana. Odkrycie to uważa się powszechnie za nowy rozdział w historii ceramiki;
terakotę
którą odznaczają ciepłe kolory ziemi, wytrzymałość oraz organiczny wygląd. To tradycyjny materiał wykorzystywany nie tylko w budownictwie (do tworzenia płytek elewacyjnych oraz cegieł). Obecnie znajduje przeznaczanie w architekturze, w tworzeniu dekoracyjnych elementów;
kamionkę
rodzaj gliny, która stosowana jest do produkcji ceramiki, w głównej mierze naczyń (talerzy, misek, garnków, kubków ceramicznych oraz filiżanek) oraz pozostałych obiektów codziennego użytku;
porcelit
rodzaj ceramiki technicznej, który wyróżnia się wysoką wytrzymałością mechaniczną, dobrymi właściwościami izolacyjnymi, a także wysoką odpornością na ścieranie. Z tego względu znajduje zastosowanie w rozmaitych działach przemysłu, przede wszystkim tych, w których nacisk kładzie się na trwałość mechaniczną oraz odporność na wysoką temperaturę;
fajans
to, co wyróżnia ten rodzaj ceramiki, to szkliwiona powierzchnia, a także dekoracyjne, wielobarwne desenie. Zastosowanie znajduje nie tylko w sztukach rzemieślniczych, ale i przemyśle artystycznym.
Tak bez dłuższego zastanowienia, to ja chyba tworzę kamionkę. Ale mam ambicje, żeby można ją było nazwać artystyczną. Czyli nieregularne kształty, częściej „z ręki” niż z formy, no i bez żadnej powtarzalności. Każda rzecz ma mieć swój charakter, barwę, wielkość, formę.
Obiecałam, że pokażę kilka moich prac i właśnie to robię. Dzisiaj odebrałam je po wypaleniu. Zawsze z niecierpliwością czekam na efekt końcowy, który nie do końca jest przewidywalny.
Zwykle jest element zaskoczenia, szczególnie dla początkujących. To zaskoczenie może być pozytywne, albo nie. Na przykład kiedyś odłamał mi się uchwyt deseczki kuchennej. Deseczki pokażę innym razem, bo nie mam czasu na odpowiedni anturaż. Tu nie musiałam, więc poszło szybko :)
A dzisiaj coś, z czego jestem naprawdę dumna.
flądry
Gdy je zobaczyłam, aż serce mi podskoczyło, że tak cudnie wyszły!
Ciekawa jestem, czy Wam się choć trochę podobają. Z góry przepraszam kolorystów, którzy mogą być nieco zawiedzeni, bo moje prace skłaniają się raczej ku monochromatyzmowi.
Zresztą, co ja tu będę... trochę już mnie znacie :)
- Jedna pójdzie do podarowania, druga zostanie z mną, ale obie są użytkowe oczywiście.
- Można na nich podawać.... rybki :)


Ależ one są fantastyczne! Ekstra! Obie cudne, ale jakbym miała wybierać, to numerem jeden jest dla mnie ta pierwsza, taka niby bardziej stonowana kolorystycznie, a jednocześnie tam jest ogromne bogactwo barw i do tego te niuanse formy, jakby więcej się na niej dzieje. No i gdzież tam, jakie podawanie rybek na tych cudnych rybkach! One są do podziwiania!
OdpowiedzUsuńMam tak samo Małgosiu, wolę tę stonowaną. Zdjęcia nie oddają w pełni tego, co się tam dzieje na powierzchni brzucha płetw i ogona. Tam się dzieje wiele, co bardzo ją ubogaca. To jest oczywiście ten dfekt dodany poprzez te nieprzewidywalności właśnie :) A co funkcji- zobaczymy, ale są w pełni użytkowe. Jedynie, nie włożyłabym jej do zmywarki. Ale po co? łatwo myje się pod bieżącą wodą :)
UsuńDziękuję Ci i pozdrawiam ciepło... Pola
Muy lindo. Te mando un beso.
OdpowiedzUsuń¡Gracias! te mando un beso :*
UsuńNo jasne, że ślicznie wyszły, nigdy bym nie przypuszczała, że poczatkująca ceramiczka takie cuda stworzy!
OdpowiedzUsuńhahaaaa.. Jotko, widzę wiele błędów, ale po to jest nauka, aby na błędach się uczyć [między innymi] Każda następna praca będzie lepsza :) Miło Cię pozdrawiam, Polka
UsuńMasz rację że cudnie wyszły. Świetnie je wymyśliłaś i tyle się tam dzieje! Też wybieram tę pierwszą :)
OdpowiedzUsuńDziękuję Lusi. Już mam plan na kolejne... Tak to działa :) :) Buziaki posyłam :*****
UsuńWitaj jeszcze czerwcowo Polu
OdpowiedzUsuńPięknie wyszły. Ja ćwicząc tak krótko z moim talentem nigdy bym czegoś takiego niezwykłego nie zrobiła.
Pozdrawiam końcówką półrocza
Ismeno, zrobiłabyś :) Zapewniam Cię. Im więcej w tym przypadku, niedosłowności, indywidualizmu- tym lepiej :) Dziękuję Ci Kochana. P.S. Dziś czeka mnie rola przewodniczki mikrospaceru lokalnego z okazji święta metropolii, muszę się ogarnąć. Ale to dla mnie "chleb z masłem". Buziak leci na zachód :*
UsuńA mój na wschód....
UsuńZaglądam tutaj i czekam na kolejną opowieść
Wszystko dobrze u Ciebie?
UsuńTak, dziękuję Kochana! Wszystko dobrze, tylko obowiązki mnie zdominowały :) Niebawem się otrząsnę, ale kolejne wyzwanie czeka :) papapapa
UsuńGrażynko💗
OdpowiedzUsuńprzepiękne te flądry, świetny pomysł na cudeńka użytkowe .. no po prostu brak mi słów zachwytu 🥰 .. obie tacki - flądry są kapitalne, niech Cię duma rozpiera!
..są niepowtarzalne i jedyne w swoim rodzaju 😍
- ściskam Cię najmocniej, ogrom cudowności Kochana 🤗😘🍀💚💙🐟
Aneczko, serdecznie dziękuję, Kochana! Do doskonałości im daleko, ale ja dopiero się uczę :) Mam ochotę zrobić jeszcze kilka bardziej kolorowych :) Ściskam Cię goraco :****
UsuńFlądry wyglądają obłędnie. W każdym razie, bardzo mi się podobają. Nie wiedziałam, że terakota jest odmianą porcelany. Zwłaszcza, kiedy pomyślę sobie o słynnej terakotowej armii. Dziękuję za tą informację. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńNie wiem, czy wiesz, Karolinko, ale kiedyś część tej terakotowej armii widziałam na wystawie w Katowicach. Tak... niesamowite rzeźby... Ściskam...
UsuńPolu, w takim rękodziele tkwi unikalne piękno, bo nie ma dwóch takich samych sztuk, a skoro można te flądry używać do serwowania dań, to tym bardziej mi się podobają ;-))
OdpowiedzUsuńPięknego tygodnia dla Ciebie!
Uściski... Anita
Anitko! dziękuję i zgadzam się z Tobą. Unikatowość, niepowtarzalność i użytkowość, to najlepsze rekomendacje dla rękodzieła... Ściskam...
UsuńNareszcie ktoś mi to dobrze wytłumaczył :) A Twoje flądry są cudowne :)
OdpowiedzUsuńDziękuję Karo! Pozdrawiam...
UsuńTa porcja wiedzy bardzo się przydała. Już pisałam, że kocham tę sztukę i podziwiam Cię za talent. Obie flądry mi się podobają i nie potrafię wybrać. Są jedyne i niepowtarzalne. Pozdrawiam serdecznie:):):)
OdpowiedzUsuńWitam. Piękne rzeczy tworzysz. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńTwoje prace są przepiękne:)))podziwiam też Twoją wiedzę:)))Pozdrawiam serdecznie:)))
OdpowiedzUsuńO, a my tak lubimy ceramikę! Dziękuję za info tu i podziwiam Twoje prace 👌. Serdeczności 🤗
OdpowiedzUsuńJej!!! Te flądry są prześliczne 😍!!!
OdpowiedzUsuńPolu, gdzie zniknęłaś, jakie porwały cię wiatry?
OdpowiedzUsuńjotka
Kochana Jotko, dziękuję za troskę i myśl o mnie. To mnie chwyta za serducho. Jestem, jestem, cała i zdrowa tylko... wciąż w niedoczasie. Myslę o Was wielokrotnie i zbieram się w sobie, aby wrócić. Wciąż mam nowy tytuł na post hahaha... i nici :) :) :) Pozdrawiam Ciebie i innych Czytelników baaardzo gorąco...
UsuńByłam blisko Ciebie, tylko zjechać z autostrady i myk, jestem w Toruniu. Myśl wówczas pobiegła do Ciebie...
UsuńJeszcze Gniezno nam się przytrafiło w tym roku, i Łeba, i oczywiście Festiwal Bachowski w Świdnicy. Ale kiedy mam o tym napisać? Wnuś podczas wakacji jest u nas bardzo często, a przy nim nie zrobisz nic, sama wiesz, jak to z 3-latkiem wygląda :)
O tak, rozumiem doskonale!
Usuńjotka