꘤꘣
Częściowe
złagodzenie restrykcji, zdecydowanie pozytywnie podziałało na moją
psychikę. Po 6 tygodniach „bezruchu” wreszcie poczułam ciut wolności. Od razu dostałam wiatru w żagle. Właściwie we włosy...
Czekałam
na to jak na zbawienie...
Brak
codziennych, nordicowych treningów doskwierał mi chyba
najbardziej. Dziś raniuteńko, po wczesnym śniadaniu, wzięłam
kije i ruszyłam w plener. Słońce, śpiew ptaków, polne ścieżki,
zieleń wokoło... i tu o niczym chyba zapewniać nie trzeba. Każdy
wie o co chodzi.
Wróciłam
na kawusię do ogrodu, uśmiechnięta, pełna endorfin, i nabrałam
ochoty, aby zrobić kilka zdjęć. Tym bardziej, że ostatnio
pomalowałam ogrodowy stół na zielono. Miał być docelowo
błękitny, jak latarenki, ale chyba zostawię taki jak jest, bo mi
się podoba. Zapraszam do mojego ogrodu a' la nature, z zielonym
stołem i Alexem (wyżeł) w tle...
A
może przemalować jednak na błękit? Jak sądzisz?
P.S.
Niedociągnięcia kolorystyczne są zamierzone :)
Edit 22.04.20 Dotarły nowe/stare krzesła do ogrodu. Te zdecydowanie lepiej się komponują :)
Edit 22.04.20 Dotarły nowe/stare krzesła do ogrodu. Te zdecydowanie lepiej się komponują :)
💗
❤️
A oto jedna z moich ulubionych plenerowych tras





Sąsiad wystawił bieżnię na taras. Można i tak. :D
OdpowiedzUsuńMnie się ten stoli taki podoba. Poczekaj trochę aż się podstarzeje, gdzieś tam farba odskrobie i będziesz miałam solidny pretekst do pomalowania stolika, a wtedy weź niebieski. :)
Właśnie zostawiłam celowo niedociągnięcia, bo lubię efekt postarzania :) Dlatego zawsze kupuję stare rzeczy, aby potem dawać im drugie życie i inny charakter :) Oczywiście, można malować wielokrotnie aby znów były inne :) Dla mnie to frajda... :)
UsuńMasz wspaniałe miejsce do wypoczynku :) piękne fotki. Ja tez sie cieszę, ze od dzis można spacerować ale maseczki mnie wykończą ;p
OdpowiedzUsuńRzeczywiście, maseczki są uciążliwe, ale w plenerze można ściągnąć, bo nie ma ludzi. Musimy wytrzymać...
UsuńNa zdjęciach wygląda jak błękitny właśnie...
OdpowiedzUsuńSesja bardzo udana, zwłaszcza fotki z psem!
Ja wracałam z pracy przez park wreszcie:-)
Ludzi mało, bo kuracjuszy nie ma...
Taka mini swoboda a jak cieszy, prawda?
UsuńNiech się to wreszcie skończy!
P.S. Stół jest jasnozielony, malowany bielą, a potem zielenią. Trzecią warstwą miał być błękit, ale...zostawiam :)
Ogród uroczy:))mnie się taki kolor stołu podoba:))u nas też parę rzeczy do pomalowania ale czeka nas wcześniej wyprawa po farbę:))))Pozdrawiam serdecznie:)))
OdpowiedzUsuńZapomniałam przesłać głaski dla pieska:))))
OdpowiedzUsuńDziękuję za głaski w imieniu Alka :)
UsuńA co do malowania, to fuksem udało nam się kupić farby przy małym sklepiku z rybami, gdzie robimy zakupy. Tam akurat jest też sklepik z farbami. Bo na inne zakupy czekam z niecierpliwością. Ładna pogoda, to koronawirus psuje wszystko... Echhh...
Cudownie wyszło Polu :) Kolor bajeczny :) Piękna sesja ogrodowa ,taka tajemnicza.....A psiurek do zagłaskania :) On ma taki słodki pyszczek :) Uściski :)
OdpowiedzUsuńUściski Laleczko :) Jutro przyjadą do mnie nowe krzesła do ogrodu. Oczywiście nie ogrodowe, ale wiesz, że lubię zestawienia nieoczywiste :) Myślę, że będą fajnie pasować :) Pozdrówka ślę do lasku :*
UsuńJest doskonale! Niczego nie poprawiaj ani nie zmieniaj:-) Piesio przecudny, a miotła po prostu... wymiata;-)
OdpowiedzUsuńMiło mi bardzo Amasjo, że Ci się podoba :) Ha,ha... miotła została od Wielkanocy i plącze się jeszcze po ogrodzie. Dziękuję i pozdrawiam cieplutko :)
UsuńPodoba mi się i to bardzo bo lubię niebieskości:-)
UsuńSerdeczności Polu!
Odwzajemniam serdeczności :)
UsuńPięknie wygląda ten stół. Nie trzeba niczego zmieniać, ani poprawiać! Latarenka tez urokliwa i pasuje super! Śliczny zakątek!
OdpowiedzUsuńDziękuję :) Wszyscy są na tak, za zielenią :) To super. Tak zostanie. Pozdrawiam :)
UsuńZgadzam się z Jotką, stół w moim komputerku wygląda na błękitny z przecierką lekkiej zieleni. Gdyby to był mój stolik, to już bym tak zostawiła., bo wyszło wspaniale. Wyżełek cudowny...
OdpowiedzUsuńDziękuję Tereso, zostawię zielony :) Być może nasze monitory mają różne ustawienia. Tak bywa, i wtedy kolorki trochę się różnią :)
UsuńTen kolor stołu ma tę zaletę, że przy niebieskich dodatkach będzie wyglądał jak niebieski. Aktualny efekt jest ciekawy i nie wiem czy nie lepszy niż gdyby był to taki wprost błękit-błękit. Ale przede wszystkim ma się podobać Tobie. Przepiękny wyżeł <3
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Dziękuję Antares za komplement dla wyżełka i poradę odnośnie koloru stołu. Miło, że zajrzałaś :) Pozdrawiam...
OdpowiedzUsuńŚliczny kolor stołu, ja bym na razie nie zmieniała, może kiedyś... Uroczy zakątek, Twój własny kawałek nieba i przedmioty z duszą. Pozdrawiam milutko.
OdpowiedzUsuńOj, jak pięknie to nazwałaś Lenko "własny kawałek nieba" :) Dziękuję i pozdrawiam Cię ciepło :*
Usuń..cudowny, bajeczny ogród i śliczna okolica.. wspaniale mieć zieleń wokół domu na wyciągnięcie ręki.. odpoczywać na łonie przyrody, widzieć wschody słońca, słuchać śpiewu ptaków - zdjęcia są znakomite !
OdpowiedzUsuń..po prostu fantastyczny jest Twój ogród a' la nature, zachwycam się jego niezwykłością, pięknem, wszystko jest tak perfekcyjnie zaaranżowane <3
..stolik bardzo mi się podoba, kolor jest uroczy.. ładnie się komponuje z latarenką ;)
..w doniczkach urocze bratki przesyłają uśmiechy .. kapitalnie wygląda miotła, chyba jest magiczna? ;)
..a Twój Alex jest wyjątkowo pięknym wyżłem, jest taki dostojny i ma cudowny kolor sierści!
..dziękuję bardzo Polu za możliwość obejrzenia wyjątkowo gustownej sesji ogrodowej, którą mogłabym podziwiać bez końca :)
- oczarowana pozdrawiam cieplutko i ściskam serdecznie :*
Dziękuję AnSo za rozkosz, jakiej dostarczają mi Twoje słowa :) Są jak najsmaczniejszy deser do porannej kawki :* Dziękuję najpiękniej :) Ściskam Cię serdecznie :*
OdpowiedzUsuń..wow ❣️ - przecudnie wyglada całość ❤️ ..kapitalnie się komponują ze stołem 'nowe/stare' krzesła do ogrodu.. prześliczny jest niebieski dzbanek z uszkami,
Usuńa w nim moje ulubione śliczne magnolie 💙.. zachwyciła mnie kaczka, jest po prostu fantastyczna ❣️ ..jestem oczarowana pięknem Twojego ogrodu 💚💚
- ślę moc pozytywnej energii, ścikam Polu najserdeczniej :**
Ojej, jak mi miło AnSo! :* Dziękuję!
UsuńSkoro kochasz magnolie, to powiem Ci, że wczoraj w Centrum Ogrodniczym widziałam żółtą magnolię wielkokwiatową. No po prostu się zakochałam! Ale cena mnie powaliła :( Nawet za mały krzew wysoka.
A kaczka? Kiedyś o niej pisałam tutaj:
https://wokolciebie.blogspot.com/2019/01/rude-lampiony-i-kaczka.html
Odwzajemniam pozytywną energię i ściskam serdecznie :*
..z ogromną przyjemnością przeczytałam i podziwiałam niezwykłą 'kaczkę' razem
Usuńz'rudymi lampionami' ;) ..to naprawdę imponujące i niesamowite, że kaczka jest wykonana z mahoniowego drewna i jest rękodziełem z Indonezji - istne cudeńko ❣️
..tak jak napisałaś w styczniu, iż docelowo wyfrunie do ogrodu i.. wyfrunęła 💙
a żółta magnolia? skoro Ty się zakochałaś to musi być bosko piękna ❤️
- milutkiego dnia Polu ;*
Piękne zdjecia! Brakuje mi ogrodu, do którego mogłabym wychodzić teraz, gdy wskazane jest siedzenie w domu :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :) właśnie, on jest teraz wybawieniem...
UsuńTwój stolik to zdecydowanie moje klimaty. Bardzo lubię przecierki i niedociągnięcia jeśli chodzi o meble.
OdpowiedzUsuńJa też mam swoje ulubione trasy plenerowe:)
Jak dobrze mieć własny ogród:)
Pozdrawiam:)
Ooo... jak cudnie! To mamy podobnie :) U mnie też wszystko musi być od razu przemalowane, przetarte, postarzałe :)
UsuńPozdrawiam Cię pięknie! :)
Zajrzę do Ciebie w wolnej chwili :)
jest pięknie! niech zostanie tak, bo w każdym świetle wygląda inaczej. jest raz błękit, raz zieleń... zmienny jak cały świat :)
OdpowiedzUsuńdzisiaj mam w planach zamaskowany spacer z siostrą - nie widziałyśmy sie ponad miesiąc. juz się nie mogę doczekać! oczywiście w bezpiecznej odległosci w ogole, ale jednak z żywym człowiekiem, którego głos słychac i uśmiechnięte oczy mozna zobaczyć :) (bo buzi spod maski to raczej nie ;))
Dziękuję :) Cieszy mnie,że Ci się podoba :)
UsuńOj, to radość wielka ten spacer z siostrą. Ja mam wszystkich bliskich "pod nosem", więc nie mam tej tęsknoty :)
A wiec masz również piękny ogród! Bo dom już podziwiałam. Bardzo podoba mi się Twój gust, nic dodać - nic ująć. Takie latarenki też obserwowałam dla siebie. ja bym ten kolor stołu zostawia. Masz błękitne latarenki i donicę z błękitnymi akcentami, to wystarczy... Widzę, że jeszcze krzesełka zostały bez koloru :-)
OdpowiedzUsuńDziękuję Bożenko :) Bardzo mi miło. A wiesz, dziś dotarły do mnie nowe/stare krzesła do ogrodu. Stare gięte z dawnej Jasienicy. Chyba już nie istnieje :( Kupiłam na aukcji za drobniaki. Takie zakupy lubię, bo wyzwalają kreatywność potem :) I są nietuzinkowe. Pokażę na zdjęciu, bo nie wiem czy je malować. Te które tu stoją są z innego kompletu, który już się wysłużył. I nie bardzo pasują. Chcę coś artystycznego do ogrodu. Chcę by było kolorowo... Zobaczymy... :)
UsuńKrzesła są bardzo ładne, takie jakie są, jednak ja rozważałabym pomalowanie, bo lubię, kiedy krzesła i stół wyglądają jak komplet. Ciężko doradzić...
UsuńBardzo ładny ogród a Aleksander bardzo poważnie podszedł do sesji :)
OdpowiedzUsuńDziękuję Gorzka :) Aleksander jest trudnym modelem do fotografowania :)
UsuńDla mnie - fanki staroci Twój ogród jest spójny, romantyczny, zachęca do odpoczynku. Kolor stołu w swej zamierzonej niedoskonałości idealny, a latarenki dopełniają klimatu. Chcę jeszcze skomplementować dostojnego Aleksa, który z tła wychodzi na plan pierwszy. Jako wielka psiara przesyłam mu głaski. Tobie Polu - wiosenny powiew ciepłego wiatru, promienie słońca i uśmiech.
OdpowiedzUsuńAnita
Dziękuję Kochaana Anitko :) Miło mi, że też jesteś psiarą oraz, że mój ogród wzbudził przyjemne wrażenia. Bo on odbiega od standardowo pięknych ogrodów...
UsuńOdwzajemniam promienny uśmiech :)
Wszystko przecudne....
OdpowiedzUsuńI takie artystyczne...
No i te bratki :-))
Dziekuję Stokrotko :) Wiem, wiem, że Ty też kochasz brateczki, masz ich wokoło bez liku :)
UsuńJak pięknie..... ogórd niczym z baśni <3
OdpowiedzUsuńDziękuję, bo... on jest taki... nieprzesadnie wystylizowany :) a'la nature bardziej :) :)
UsuńTo tak jak ja... pięknie :)
UsuńHa,ha... super!
UsuńTakie są najciekawsze!
:)
Lubię taki klimat ;)
UsuńBardzo ładna sesja ogrodowa :)
OdpowiedzUsuńMuszę przyznać, że klimatyczne te wszystkie Twoje gadżety i meble!
A maluj, czemu nie! :D
Pozdrawiam cieplutko.
Dziękuję za wizytę i miłe słówko :) Pozdrawiam Cię Adrastejo :)
UsuńVery nice blog and informative post. Keep posting and keep updating.
OdpowiedzUsuńXoXo
www.PiPiLiKa.blogspot.com
Nice to welcome You
UsuńGreetings from Poland :)
Krzesła są fantastyczne:)))Pozdrawiam serdecznie:)))
OdpowiedzUsuńKrzesła są fantastyczne:)))Pozdrawiam serdecznie:)))
OdpowiedzUsuńCudowny ogród, trochę w takim stylu "wiejskiej szeptuchy". Co do tych restrykcji, to ja mam wrażenie, że ten pierwszy etap rozluźniania ograniczeń to jest tylko wycofywanie się z głupotek, które rząd wymyślił. Zakaz wyjścia z domu na spacer, kiedy ktoś mieszka w kawalerce bez balkonu to jakaś komedia...
OdpowiedzUsuńJaki piękny ogród, bratki, stół, przyroda i zdjęcia... z przyjemnością zerkałam :)
OdpowiedzUsuńI was amazed to see the beautiful arrangement of your garden is furnished with beautiful furniture
OdpowiedzUsuńThank you Himawan :)
UsuńI'm very pleased.
This is my passion.
I like the subtle color around me.
And artistic vibes :)
Solidnie napisane. Pozdrawiam i liczę na więcej ciekawych artykułów.
OdpowiedzUsuń