marka




꘣꘣


Każdy buduje swoją markę. Świadomie bądź nie - robi to. To tak zwany z angielska: personal brand.

Marka osobista dotyczy całościowej opinii o nas w otoczeniu. W środowisku pracy i życia, w mediach i etc. To inaczej - wizerunek. Bardzo obszernie rozumiany.

Obrazowo markę osobistą określa powiedzenie: 

 
Twoja marka jest tym, co mówią o Tobie inni, kiedy nie ma Cię w pobliżu.
 
Ja dodałabym jeszcze, że również to, co myślą o Tobie. Bo nie wszyscy powiedzą. I nieważne, co sami o sobie myślimy czy mówimy, sednem jest to, jak jesteśmy odbierani i postrzegani przez innych. Chociaż, jeśli budujemy własną markę, musimy dużo o sobie wiedzieć, to wręcz nieodzowne. I musimy być świadomi swoich atutów.

Dobrej marki nie da się zapostulować, wymusić lub zrealizować jakimiś prostymi sztuczkami. I cudów nie ma, na naszą markę osobistą musimy sobie po prostu zapracować.

Robimy to każdego dnia, każdym swoim działaniem. Osoby, z którymi mamy do czynienia, stale wyrabiają sobie jakąś opinię na nasz temat. Warto mieć tego świadomość.


Zalety silnej marki:
  • rozpoznawalność
  • autorytet w środowisku
  • bycie dobrym przykładem
  • konkretne przełożenie na popularność
  • konkretne przełożenie na zyski (wielowymiarowo- nie tylko materialne)

Fundamentalna teza:

Nasz wizerunek, marka to nasza wiedza, doświadczenie, rezultaty naszej pracy i działalności, wartości, zainteresowania, przekaz.


Twoja marka osobista to też Twój wygląd i Twoje otoczenie. Jakie wrażenie robisz, gdzie bywasz, z jakich dóbr kultury korzystasz. Jakie masz zainteresowania i pasje. Jaki jest Twój długopis czy szczotka do zębów (np. z surowego drewna z odzysku), Twoje ubranie, ogólny look. Jaki jest Twój facet/kobieta i mieszkanie. Nie łudźmy się- to ma znaczenie w budowaniu wizerunku. Twoja druga połowa może Ci robić dobrą, albo złą robotę. Dlatego warto współpracować dla dobra wizerunku. W przypadku dóbr, nie mam na myśli rzeczy drogich, absolutnie! Bardziej chodzi o pomysł i oryginalność! Liczy się pomysł i zaangażowanie w ideę, determinacja w tworzeniu, bo ona świadczy, nie tyle, że chcesz być na bieżąco z trendami, ale o tym, że się interesujesz wieloma dziedzinami, że jesteś kompetentny, zaangażowany  i skuteczny w działaniu, że masz dużo do powiedzenia w wielu sprawach.
Marka to także muzyka, której słuchasz, filmy, jakie wybierasz w kinie, co czytasz.

Istotne są również relacje z drugim człowiekiem- ważne, jakie one są. Czy poprawne, czy raz takie, raz inne. Nie ma, że inne. Nie ma, że zmieniają się w zależności z kim przebywasz, czy w jakim miejscu siedzisz. Nie ma fochów, nie ma bycia "choragiewką". Nie ma chwiejności emocjonalnej! Ważny jest mocny kregosłup. Bez tego nie ma wyrazistej, porządnej marki osobistej. Opanowanie i obiektywizm-rzecz święta. Nie umiesz? - ucz się!

I teraz coś, co powinno być numerem 1:

Czy jesteś prawdziwy i autentyczny.
 
Fałsz wyczuwa się od razu, a na pewno już za drugim razem. Fałsz dyskwalifikuje, zakładanie masek daje efekt na chwilę. Szybko pęka jak bańka mydlana. A potem, status jest już nie do odzyskania. Marka wtedy legnie w gruzach. Pytanie, czy w ogóle kiedykolwiek była? Ba, ludzie niesprecyzowani, fałszywi i nieautentyczni nie mają marki, powiedzmy sobie to szczerze. I raczej nigdy mieć nie będą, jeśli nie pojmą o co chodzi. 

 
Czy potrzebna jest promocja własnej marki?


Nadal wielu jest takich, którzy wątpią. Samemu siebie promować, chwalić? To nie przystoi- mówią. I siedzą jak myszy pod przysłowiową miotłą.

Bzdura! Tak było kiedyś, ale to już zamierzchłe czasy.

Po pierwsze- jeśli sam się nie wypromujesz, nikt za ciebie tego nie zrobi. Po drugie- z różnych względów najlepsi są spychani na boki przez niekompetentnych, ale z mocnymi łokciami. To powszechne, tak było i będzie. Dlatego Ty, z pełną świadomością i najwyższą kulturą rób swoje. Najlepiej jak potrafisz. Realizuj swój plan. I chwal się tym w najbardziej właściwy, profesjonalny sposób.

Zatem, promocja jest niezbędna. Promowanie samego siebie może się odbywać na wiele sposobów – social media, blogi, publikacje, spotkania, działaność społeczna, udział w projektach. Trzeba jednak pamiętać, że to obszary wymagające wiedzy, czasu, systematyczności, pomysłu czyli ogromu sumiennej pracy. Bez niej jednak, nie da się osiągnąć prawdziwego sukcesu w żadnej branży. 
 
Dobra marka daje naprawdę wiele korzyści. Posiadając ją sprawiamy, że jesteśmy bardziej dostrzegalni, wyraziści, znaczący, wpływowi.

Co pomaga w kreowaniu własnej marki?
  • świadomość swoich mocnych stron
  • nietuzinkowy pomysł
  • eksponowanie wartości
  • aktywność komunikacyjna
  • autorski przekaz
  • plan działania, systematyczność, konsekwencja
  • analiza informacji zwrotnych
  • pewność siebie, odwaga

Voila!

Zatem, jeśli chcesz zbudować silną i rozpoznawalną markę osobistą, włącz myślenie, uruchom kreatywność i ogranicz wewnętrznego krytyka.

Jeśli masz takie ambicje, to do dzieła!

Bo albo wiesz czego chcesz, albo będziesz zawsze żyć według cudzych zasad! Wybór należy do Ciebie!



                                           Dobrego tygodnia, Pola

 poniedziałek, 23 marca 2020

           photo via Pinterest




Komentarze

  1. Chciałoby się powiedzieć: "moja chata z kraja", bo właściwie jestem już na skraju smugi cienia!
    Popularność, pieniądze - to tylko fiszki! Najważniejsze to umieć zrozumieć siebie i drugiego człowieka, potrafić pochylić się nad jego problemami, nie z nadzieją na profity przecież!
    A to, czy w tym momencie jestem swietnie ubrana, czy tylko upadabniam się do "szarego człowieka", nie ma zupelnie znaczenia. Ważne co w głowie i w sercu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, o czym zechciałaś wspomnieć Fuscilko (czyli co w głowie i w sercu), jest również elementem marki osobistej. I także ma wpływ na to, jak jesteśmy postrzegani przez innych, jaka jest opinia o nas.

      Usuń
    2. I wiesz co Fuscilko? Zasmuciłaś mnie trochę. Jak to na skraju? Kobieta zuch, mądra, zaradna, zadbana, matka, babcia, koleżanka, pani domu, redaktorka bloga... a Ona mi tu z takimi tekstami wyjeżdża :) Myślę, że to pod wpływem aktualnej, trudnej sytuacji taki minorowy nastrój. Echhh... Wyłącz TV i głowa do góry!

      Usuń
  2. Otworzyłam jakiś czas temu listę, na której spisuję wszystko, czego się dowiem z ploteczek o sobie. Okazuje się że wykreowali zupełnie inną osobę. Zrobiłam to dla śmiechu i do opublikowania. Będzie kiedyś z tego przezabawny post. 😁
    p.s. Odpisałam Ci u siebie. 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, dlatego ważna jest własna promocja, aby to nie plotki kreowały nasz wizerunek. Bo one, z różnych względów ( o tym można byłoby epopeję napisać :) ), przedstawiają obraz osoby w krzywym zwierciadle :)

      Usuń
  3. Obawiam się że brak mi kilka wymienionych atutów na wyrobienie sobie dobrej marki:)))ale może jeszcze coś z siebie wydobędę:)))Bardzo fajny post:)))Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu! Co Ty mi tu piszesz! Jak to brak? A Twój blog, a skansen, a stylizacje, a inne pasje? Czyż to nie jest Twoja marka właśnie? Trzymaj je, pielęgnuj i najpiękniej rozwijaj! Samego dobrego!

      Usuń
  4. Hmmm, kiedyś usłyszałam, że jestem oryginał - znaczy się pewnie marka sama w sobie. Czyli JagaToJa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo! Lepiej być nie może Jago! Dbaj o nią jak o skarb :) Buziak :*

      Usuń
  5. Bardzo ciekawe rzeczy, czytałam kiedyś o marce biblioteki/bibliotekarza, wiec temat mi nie obcy.
    Dzisiaj trzeba się czasami chwalić, promować, nawet by dostać informację zwrotna.
    Może to naiwne, ale uważam, że najcenniejsze to być zawsze sobą i dobrze traktować innych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo cenne, o czym piszesz. Zawarłam to w treści posta w słowie "wartości". I znów przypomnę, że to także jest element naszej marki :)

      Usuń
  6. Jeśli pisze się pod swoim nazwiskiem, to już się nie da niczego ukryć przed dawnymi i obecnymi "znajomymi". Znaja mnie od podszewki i niczego nie udam, ani już do promocji nie dodam. W moim przypadku nie znano mnie pod kątem "literackim" , ale już zakres zainteresowań czy styl życia i poglądy są niezmienne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jest progres i rozwój. To fantastyczne i godne naśladowania! Brawo! A to, co utrwalone i na na wysokim poziomie, nie musi się zmieniać. Wystarczy tylko pielęgnować :)

      Usuń
  7. Bardzo mądry i ciekawy wpis, zaskoczyłaś mnie bo nigdy się nad tym nie zastanawiałam, wiele rzeczy robi się raczej automatycznie, charakter, środowisko jakim się otaczamy... Myślałam, że to samo płynie 😉.
    Ale gdy czytałam twój post, to miałam przed oczyma tylko jedną osobę - moją kochaną świętej pamięci babcie - wspaniała kobieta. Ona miała taką swoją markę - Elegancka, zadbana, zawsze dbała byśmy mieli czyste buty i wyglądali schludnie - dbała też o dom i męża. Pracowała z młodzieżą, śpiewała, pisała wiersze. Udzielała się społecznie...ale bardzo dużo ją ta marka kosztowała. Ostatnie lata spędziła w łóżku wypalona przez nerwice... Ale w mym sercu zawsze jest tą silną, cudowną kobietą - nic tylko brać z niej przykład.
    Ściskam mocno kochana, bo twoja marka też jest cudowna 😘.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałaś przepiękny przykład w osobie Babci. To Ona przekazała Ci to, co wartościowe. Noś to w sercu, bo Ty wiele od niej dostałaś. Choćby wrażliwość, czy umiejętność pisania wierszy...
      A co do marki osobistej- to jest proces. Ja uważam, że permanentny. Zależy czym się zajmujemy, w jakim środowisku pracujemy, jak wysoko ustawiamy swoją poprzeczkę. Dla jednych mało znaczy, dla innych- wyrazisty i silny- jest niezbędny.
      Dziękuję za miłe słowa. Ściskam Cię mocno :*

      Usuń
  8. Muszę powiedzieć, że bardzo ciekawie ujęłaś temat samoświadomości i samodoskonalenia. Porównanie do marki bardzo mi się podoba i jest w tym bardzo dużo prawdy. Fałsz prędzej czy później wypłynie, bo jak to babcia powiadała "oliwa zawsze na wierzch wypływa" no a ludzie wolą krytykować niż chwalić więc jeśli sami o siebie nie zadbamy to nikt tego za nas nie zrobi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję SYS :) Oparłam się na wiedzy i doświadczeniu moim- sporym już w zakresie zarządzania i budowania wizerunku. Ale to nic nowego przecież. To wiedza, która jest już opisana, i z której dziś specjaliści powszechnie korzystają. Pozdrawiam...

      Usuń
  9. Czasem to my kreujemy swoją markę ale i inni kreują ją za nas co potrafi zaskoczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaskkaują te rożnice które się pojawiają w tych "kreacjach" ;)

      Usuń
    2. Właśnie. Dlatego widzę sens w kreowaniu własnej marki. Zresztą dziś, dla piastujących pewne stanowiska, polityków, artystów, sportowców, freelancerów, specjalistów w różnych branżach- to już nieodzowne.

      Usuń
    3. Punkt widzenia zależy od punktu patrzenia ;)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Tak. Tylko własna - oryginalna, niepowtarzalna, wyjątkowa...

      Usuń
  11. Świetny wpis. W XIX wieku bardzo ważne jest to jak potrafimy się sprzedać i zaprezentować. Nie ukrywajmy, że wiele transakcji czy rekrutacji odbywa się w tym momencie za pomocą portali społecznościowych. Tak więc to jak się prezentujesz na każdym kroku i w każdym miejscu jest istotne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak to działa. Dziękuję za komentarz :) Pozdrawiam....

      Usuń
  12. Myślę, że trzeba znać swoją wartość. Głównie tę wartość intelektualną.
    Nawet jak ta wartość jest przez kogoś lekceważona i obśmiewana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To podstawa Stokrotko. Bez tego wiele wartościowych umysłów nie wychodzi poza próg własnych ograniczeń. Buziaki ślę :*

      Usuń
  13. Zawsze to mówiłam, że jesteśmy marką samą w sobie i w końcu znalazłam wpis, który o tym mówi i tak mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie...
      Dziękuję za miły komentarz :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Bardzo serdecznie dziękuję za wizytę :) Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz :)