pani szafa





Kocham szafy. Tylko nie pomyśl przypadkiem, że nowoczesne i w zabudowie.

Ojej! To nie dla mnie! Pomimo, że niby praktyczna... Rozumiem w ultra nowoczesnym przestronnym wnętrzu... Albo w garderobie.  Wtedy ok! Oczywiście z naturalnych, wysokiej jakości materiałów. To się jeszcze jakoś broni. Klasa sama w sobie. Tylko czy ktoś takie robi? Tak, artyści...



Mnie natomiast cieszy fakt, że coraz więcej osób jest zafascynowanych starymi meblami, antykami, starociami.  Taka fascynacja napawa nadzieją, że wiele zaniedbanych, porzuconych, cudnych przedmiotów dostanie drugie życie. I dostaje. W pięknych domach tworzonych  z sercem, pasją i miłością.



A wśród domowych mebli- szafa! Stara, która gdzieś w jakimś domu już służyła. Która ma energię nagromadzoną przez lata. Zawsze wierzę, że mebel posiadali wcześniej szczęśliwi ludzie. I ta nieznana historia mnie intryguje...



Szafa to  mebel wyjątkowy. Tak uważam. Bardzo bliski człowiekowi i taki intymny. Poprzez swoją zawartość chyba i funkcję nadaną jej zwyczajowo. Mebel skrywający tajemnice. Największe. Na przykład listy... Może od pierwszej wielkiej miłości. Może wiersze, które On do Niej pisał w miłosnym uniesieniu. Pożółkły plik związany z lubością atłasową wstążeczką, która kiedyś była błękitna. Może stare pocztówki od koleżanek z liceum, które rozpierzchnęły się po świecie. Może stare ślubne fotografie prababci z wąsatym pradziadkiem. A może wisiał w niej mundur żołnierza, który walczył o honor narodu...
Albo bielizna... czyli coś najintymniejszego. Może taka, która była z kimś w najpiękniejszych chwilach… 
I koronki, dziergane z sercem i pasją…


Takie i inne tajemnice intrygują i rozbudzają wyobraźnię...
Hmmmm...



A ja uplotłam wczoraj jarzębinowy wianuszek z myślą o mojej wiejskiej,obdrapanej,  stareńkiej, zielonej. I ubrałam ją z miłością, aby wyglądała jak królowa. Moja tajemnicza królowa...










                  Nutka boska!    Pola :)










Komentarze

  1. Tej szafy to Ci już dawno pozazdraszczam, ale jakoś mi żal moją mazać. Mam też jedną do przemalowania, niestety w takiej wersji pasować nie będzie... Nic to, może przyjdzie czas i na takie cudo u mnie.
    Pozdrawiam ciepło 😘

    OdpowiedzUsuń
  2. Bedę czekała cierpliwie, bo wiem,że jak przyjdzie do Ciebie wena to efekt będzie WOW! Pozdrawiam serdecznie :* P.S. Do mnie dotarły ostatnio dwie stareńkie do renowacji i też liczę, że kiedyś otrzymają drugie piękne życie...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo serdecznie dziękuję za wizytę :) Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz :)